GUBAŁÓWKA ZAKOPANE
Gubałówka - czy warto ?
Co robić na Gubałówce zimą z dziećmi ?
Gubałówka to atrakcje - całe spektrum atrakcji.
Można tu spędzić cały dzień i będzie niedosyt.
My wjeżdżaliśmy dwa razy na górną
stację kolejki w ciągu pięciodniowego pobytu.
Podstawą jest piękny, słoneczny dzień, wtedy „magia” Gubałówki nam się udzieli.
Jest niestety jedno ale...ale o tym poźniej, nie chcę damping the mood (obniżać nastroju).
Gubałówka to szczyt, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.
1. Widoki, widoki, widoki, niewiarygodnie piękna panorama na góry, miasto, lasy skąpane w białym, puszystym śniegu i ostrym słońcu. Wieczorem – magiczna Kraina Świateł.
2. Wejść czy wjechać na Gubałówkę?
3. Kolejka na Gubałówkę.
4. Szczyt Gubałówki - górna stacja kolejki.
3
· Taras widokowy,
· Spacer na Gubałówce,
· Sport na Gubałówce, trasy zjazdowe, wyciągi, skutery i……sanki, zjazdy na oponach (SnowTubbing), czyli coś dla miłośników sportu,
· Restauracje, karczmy, bary, stoliki, leżaczki,
· Stoiska, pamiątki, konie, kucyki, bryczki, strzelnice itp.
· Kraina Światła – iluminacje,
· Bazar, targowisko pod Gubałówka,
· Historyjka ku przestrodze przy zakwaterowaniu;)
Góra Gubałówka to idealny szczyt dla amatorów z dziećmi, w tym z wózkiem.
Wzniesienie ma 1123 m.n.p.m. i nie trzeba być mistrzem alpinizmu, żeby się na nią dostać.
Szczyt - to szumnie brzmi w tym przypadku - to jeden wielki
deptak, nam przypomina przedłużenie Krupówek. De facto Gubałówka jest umiejscowiona w zasadzie na ich początku, gdzie u podnóża góry, rozciąga się bazar - rozległe targowisko regionalne pod Gubałówką.
Gubałówka takie kultowe miejsce w Zakopanem.
Tu pewnie niektórzy z Was mają zdjęcie z dzieciństwa z misiem.
Obecnie miś poszedł na łatwiznę i wygląda tak.
![]() | |||
| 2023 |
Co robić na Gubałówce :
Delektować się ;)
Można wjechać kolejką i spacerować po szerokim grzbiecie Gubałówki, zajadać się goframi, pić herbatę, czy inne rozgrzewające napoje i opalać się. Jednym słowem relaks, chill out w pełnej krasie.
O ile nie jest to szczyt sezonu..poziom irytacji
może sięgnąć zenitu. To właśnie jest to ale...
Nie radzę się wybierać na szczyt w szczycie ;).
Tłumy ogromne już od wyjścia z kolejki, w każdą stronę rzeka ludzi, za to widoki przepiękne, chociaż idąc w stronę Polany Szymoszkowej jak dla mnie przysłonięte nadmierna ilością kramów.
Wszystkie irytacje wynagradza taki obraz z tarasu widokowego:
Gubałówka wjazd czy wejście?
Turyści wchodzą piechotką i zima i latem, tak też schodzą. Wybierajcie w zależności od waszych możliwości.
Tej zimy schodzący pieszo strasznie głośno
komentowali, ale i się śmiali, że się przewracali, kaleczyli,
ale byli dumni,
że zeszli, bo śniegu był ogrom. Jednym słowem mieli duży fun.
Z dołu wyglądało, jakby ścieżka wzdłuż kolejki
była wydeptana, ale zdaje się na środkowej części
i szczycie już nie było tak
kolorowo.
Z wózkiem, kilkanaście lat wcześniej, oczywiście latem próbowaliśmy wejść, ale w połowie drogi zawróciliśmy, ludzie, widząc nas dosłownie pukali się w czoło;)
Można wejść kawałeczek na górę z wózkiem, do pierwszego uskoku, da radę.
Z tej niedużej wysokości widać przepiękną panoramę tatr, a w dolinie
zabudowania Zakopanego
i Krupówki. Tu bezpośrenio początek toru do SnowTubbing, czyli zjazdu na oponach.
Widok z dolnej części Gubałówki
Kolejka na Gubałówkę.
To główna atrakcja. Dzieciaki są zachwycone.
Chcąc uniknąć kolejki do kolejki ;) radzę kupić bilety online, szybciej i taniej.
My byliśmy w trakcie ferii i muszę przyznać, że kolejka, jak już się pojawiła, to szła bardzo sprawnie. Wagoniki kolejki są pojemne, mogą pomieści jednorazowo 120 osób, a kolejka kursuje bardzo często, co kilka minutek, więc nie należy się zniechęcać. Radzę też wjechać w słoneczną pogodę, jak dla mnie tylko wtedy spacer po Gubałówce ma sens, z uwagi na widoki. Mankamentem jest cena przejazdu, w jedną stronę, dla 2 dorosłych, dziecka oraz dziecka w wózku 98 zł, ale w obie strony. Za wózek się nie płaci, za pieska tak 😎 Godziny otwarcia kolejki na dzień dzisiejszy to 8-21:30, ale lepiej zawsze sprawdzić na bieżąco.
Obsługa kolejki niesamowicie sprawna, pomocna i sympatyczna - dbają to to, aby z wózkiem komfortowo się przedostać boczną bramką. Za każdym razem byliśmy priorytetowo traktowani, Panowie z obsługi, zarówno na górze przy zjeździe, jak i na dole bardzo nas dbali, wskazywali miejsce, gdzie można się ustawić itp.
Początkowo miałam wątpliwości, czy wjeżdżać z wózkiem i śpiącym w nim niemowlakiem, dlatego uspokajam, jest idealnie mimo tłoku, dziecko nawet się nie obudziło.
Średni syn
zajął świetne miejsce - jakby dla motorniczego, tuż przy przedniej/tylnej
szybie. Radocha gwarantowana.
Szczyt Gubałówki - górna część, co robić?
Delektować się 😁
podziwiać widoki na panoramę Tatr z tarasów i każdego innego miejsca.
Polecam wycieczkę w słoneczny dzień, wtedy
widać szczyty innych gór oraz krzyż na Giewoncie, najbardziej rozpoznawalnym
szczycie przypominającym sylwetką Śpiącego Rycerza (głowę tworzy Wielki
Giewnont, a tułów Długi Giewont).Według legendy strzeże Zakopanego i Polski, a
w razie niebezpieczeństwa powstanie do walki. Wiedzieliście o tym?
Warto przysiąść przy stoliku, na leżaczku i wygrzewać się w słońcu.
Spacer po Gubałówce
Gubałówka daje wiele możliwości spacerowych, w tym z wózkiem i dziećmi. Jest dosyć szeroko i wygodnie. Na pewno nie będziecie się nudzić.
![]() |
| Charakterystyczny biało-czerwony maszt na Gubałówce |
Spacerować można i w prawo np. do miejscowości Ząb, a w lewo do następnego wyciągu narciarskiego
Polana Szymoszkowa i do Butorowego Wierchu…
Idąc właśnie w stronę Polany Szymoszkowej można trafić na góralską drewnianą Kaplicę na Gubałówce pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, w której odbywają się msze. Kaplica ma ciekawą historię - wzniesiona została przez gazdostwo Bachledów w ramach wdzięczności za ocalenie w trakcie okupacji hitlerowskiej.
Sport na Gubałówce, narty, snowbord, opony, skutery....
Tu pewnie niektórzy z Was jeździli na nartach/snowboardzie, chodzi mi o trasę główną, widoczną z dolnej stacji Gubałówki. Mi się jeszcze udało, bardzo przyjemny stok do jazdy, niestety od lat już zamknięty.
Za to są inne możliwości, mnóstwo wyciągów, szkółek na samym szczycie. Są też te ulubione dla dzieci nie jeżdżących na nartach/deskach, czy zjazdy na oponach – SnowTubbing.
Tak atrakcja znajduje się nawet na dolnej stacji Gubałówki, nie trzeba wjeżdżać na górę. Jest to rozrywka niezbyt ekstremalna, idealna dla młodszych dzieci - spokojnie sobie poradzą. Nasz średni syn oczywiści bardzo chciał skorzystać, ale na początku z tatą. Niestety tata się nie załapał, wyciąg jest do 80 kg. Ciekawość zwyciężyła, syn spróbował sam i był bardzo zadowolony. Taka przyjemność to 15 zł.
Z bardziej energicznych, eskscytujących sportów, dla odważnych i głodnych wrażeń, są skutery śnieżne. To już na szycie Gubałówki, w okolicach masztu.
Ze wszystkiego chciałoby się skorzystać, w szczególności jak lubi się sport. Mimo iż jesteśmy z wózkiem dziecięcym dajemy radę skorzystać ze śnieżnych atrakcji (zamieniamy się przy pilnowaniu bobasa śpiącego w wózku).
Ciągniemy za sobą dwie pary sanek, jedne z płozami, drugie w stylu większego jabłuszka. Wykorzystujemy zbocza górki i wyśmienicie się bawimy. Wybierając się na Gubałówkę warto zaopatrzyć się w nieprzemakalne spodnie, rękawiczki, kask.
Zjazd oponowy po lewej (wyciąg) na dolnej stacji kolejki.
Restauracje, karczmy, bary, stoliki, leżaczki - jedzenie na Gubałówce.
Jest ich mnóstwo, z widokiem na góry wprost uwielbiam. Polecam zakupić herbatkę, kawkę lub inne rozgrzewające napoje, jak kto woli i posiedzieć na tarasie jednej z wielu restauracji .
Można też zjeść pyszny obiad- nam się udało za drugim razem znaleźć fantastyczną knajpkę, przyjazną maluchom pod względem menu, wyposażenia, z pięknym widokiem, czystą łazienką, artystycznym klimatem i jednocześnie nowoczesną. To jest coś czego zawsze szukamy.
Może polecicie jakieś miejce na Gubałówce, gdzie można zjeść ? Zostawcie komentarz.
Stoiska, pamiątki, konie, kucyki, bryczki, strzelnice itp.
Byłam zaskoczona ilością straganów na Gubałówce. Kiedyś było ich zaledwie kilka. Teraz miałam wrażenie, ze to przedłużenie Krupówek.
Mnóstwo kolorowych góralskich pamiątek, maskotek, korali, skór, skarpet, kapci, owieczek, ale także zapach grillowanego oscypka i grzanego wina.
Jak dla mnie to trochę za dużo, nie widać niestety przez to gór i ciężko się poruszać z wózkiem w szczycie sezonu, a do tego w dużej ilości śniegu.
Widziałam płozy do wózka, nawet były do kupienia na Gubałówce.
Widziałam też je w praktyce, na wózku tj. przyczepia się je w miejsce przednich kół.
My się nie zdecydowaliśmy, bo byliśmy 5 dni, ale myślę, że to przydatny gadżet na zimę.
Przez ich
brak zawróciliśmy na Gubałówce i nie mogliśmy się udać na dalszy spacer.
A Wy, jakie macie doświadczenie z płozami do wózka? Przydają się ? Jakie polecacie? Napiszcie w komentarzu.
Nie lada atrakcją dla dzieci jest widok sań z koniem i tradycyjnie ubranym góralem. Można też przejechać się na kucyku, co jednych ucieszy, a drudzy na propozycję przejażdżki odpowiedzą, że nie męczą zwierząt, albo, co rozbawiło innych, jak słowa Pani „dla mnie ten konik za mały, wolę większe”.
Kraina Świateł:
Patrząc po zmroku z Krupówek w stronę Gubałówki widać rozświetlony, udekorowany niezliczoną ilością małych lampek (1,5 mln) szczyt. Widziałam już niejedne iluminacje, ale te, w połączeniu z białym śniegiem na szczycie góry tworzą magiczną atmosferę, tytułowa Krainę. Trzeba mieć na względzie, iż ta „magia” jest czynna od 16-20.
Bazar, targowisko regionalne pod Gubałówką.
Rozciąga się od podnóży Gubałówki do ulicy Nowatorskiej. Tu można znaleźć mnóstwo regionalnych wyrobów, serów o przeróżnych smakach tj. bundza, oscypków oraz soków, powideł itp. Stoisk jest mnóstwo.
Są też skóry, narzuty, tradycyjne góralskie kapcie, kierpce, ciupagi, czapki i inne stroje.
Ku uciesze dzieci mnóstwo gadżetów, zabawek, w tym drewnianych itp.
Można zaopatrzyć się w pamiątki dla rodziny. Zagraniczni turyści zakupują w tym celu mnóstwo oscypków, z resztą nie tylko oni. My nabyliśmy dla rodziny w kształcie serca, co jest rzadkością, ale to
z okazji zbliżających się Walentynek. 💕
Historyjka:
Dla mnie Gubałówka to najbardziej znana góra w Tatrach.
To na tej górze kiedyś mieszkałam. Przez przypadek. Kilkanaście lat temu szukaliśmy czegoś blisko stoku, żeby pojeździć na snowboardzie. To był spontaniczny wypad na walentynki.
Po przyjeździe pociągiem do Zakopanego nie mogliśmy znaleźć zamówionej kwatery. Krążyliśmy pod Gubałówką z ciężkimi plecakami szukając podanego adresu, w końcu ktoś wskazał domek w połowie góry. Myśleliśmy, że to żart, jednak nie.
Wejście średnie, w szczególności w nocy, a pod górkę wiadomo ślisko. Za to rano cudownie, otwierasz drzwi i jesteś na stoku..marzenie.
Kiedyś dostęp do Internetu był znaczni ograniczony. Jak pytałam przy wynajmie czy blisko stoku i dworca i centrum, w odpowiedzi usłyszałam tak, tak, nie przypuszczałam, że aż tak dosłownie blisko do stoku.
Mam już nauczkę i szukając miejsca noclegowego bardzo dokładnie sprawdzam lokalizację.
20 lat temu kwatera w połowie Gubałówki mi nie przesadzała, teraz z wózkiem i 3 dzieci dotarcie do pokoju byłoby nie lada ekstremalnym wyzwaniem.😂
A Wy co robicie na Gubałówce?
Gdzie jecie?
Jakie atrakcje polecacie?
A może mieliście jakieś przygody?









Komentarze
Prześlij komentarz